poniedziałek, 26 styczeń 2026 18:32

Samochód na poboczu i brak reakcji. Szybka akcja służb w Kańczudze

Uratowali życie mężczyźnie Uratowali życie mężczyźnie Straż pożarna

To nie było zgłoszenie od świadka, a czujność patrolu uratowała życie. Policjanci pełniący służbę w Kańczudze zauważyli samochód stojący na poboczu drogi z pracującym silnikiem. W środku znajdował się nieprzytomny kierowca. Dzięki błyskawicznej reakcji funkcjonariuszy i strażaków ochotników 34-letni mieszkaniec gminy Kańczuga trafił do szpitala i odzyskał przytomność.

Spis treści:

  • Niepokojący widok podczas patrolu
  • Natychmiastowa decyzja policjantów
  • Wspólna akcja ze strażakami
  • Transport do szpitala i finał interwencji

Niepokojący widok podczas patrolu

Do zdarzenia doszło podczas służby pełnionej na terenie Kańczugi przez asp. Marzenę Śierpińską oraz asp. Kamila Bieńkowskiego. Funkcjonariusze zauważyli samochód marki Opel zaparkowany na poboczu drogi. Silnik pojazdu był włączony, a siedzący za kierownicą mężczyzna nie reagował ani na sygnały dźwiękowe, ani na pukanie w szybę. Tego typu sytuacje na drogach regionu kończyły się już poważnymi konsekwencjami, czego przykładem są poranne zderzenia paraliżujące drogi Podkarpacia.

Natychmiastowa decyzja policjantów

Policjanci podejrzewali, że kierujący stracił przytomność. Na miejsce natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego. Funkcjonariusze nie ograniczyli się jednak do oczekiwania na karetkę. Wiedząc, że w podobnych przypadkach liczy się czas, podjęli działania ratunkowe jeszcze przed jej przyjazdem. Takie szybkie reakcje służb są kluczowe także w innych zdarzeniach drogowych, jak zabezpieczanie kolizji pod Rzeszowem, gdzie zagrożenie dla zdrowia pojawia się natychmiast.

Wspólna akcja ze strażakami

Do działań dołączyli strażacy ochotnicy z Kańczugi. Wspólnie z policjantami wybili boczną szybę pojazdu i wydostali mężczyznę na zewnątrz. Sprawdzono jego funkcje życiowe i ułożono go w pozycji bezpiecznej. Do momentu przyjazdu karetki stan poszkodowanego był stale monitorowany. Współpraca służb przypomina inne interwencje, takie jak szybka reakcja po wypadku cysterny w Leżachowie, gdzie liczyła się koordynacja działań.

Transport do szpitala i finał interwencji

34-letni mieszkaniec gminy Kańczuga został przetransportowany do szpitala. Tam odzyskał przytomność, a jego stan ustabilizowano. Cała sytuacja pokazuje, jak istotna jest czujność patroli oraz reagowanie jeszcze przed oficjalnym zgłoszeniem. W regionie nie brakuje dramatycznych zdarzeń, takich jak tajemnicza śmierć 18-latka na Podkarpaciu, dlatego szybka reakcja służb może decydować o życiu.

Gdzie doszło do interwencji z udziałem nieprzytomnego kierowcy?

Zdarzenie miało miejsce na terenie Kańczugi, gdzie policjanci zauważyli samochód stojący na poboczu drogi.

Kim byli funkcjonariusze, którzy jako pierwsi podjęli działania?

Interwencję podjęli asp. Marzena Śierpińska oraz asp. Kamil Bieńkowski z policji w Przeworsku.

Jakie działania wykonano przed przyjazdem karetki?

Policjanci i strażacy wybili boczną szybę, wydostali mężczyznę z auta, sprawdzili jego funkcje życiowe i ułożyli go w pozycji bezpiecznej.

Jaki był finał akcji ratunkowej w Kańczudze?

34-letni kierowca został przewieziony do szpitala, gdzie odzyskał przytomność.

źródło: TVP Rzeszów